|
Ostatnie 20 wpisów...
|
2010-02-26, piątek Wpis z godziny: 14:41 | Skomentuj
Jak już kiedyś pisałem, DNSSEC cierpi na klasyczną chorobę monumentalizmu i złego planowania. Jest to rozwiązanie stosunkowo prostego problemu, które powstaje od kilkunastu lat i powstać nijak nie może. Pisałem też wtedy,dlaczego.
Duży amerykański operator kablowy Comcast poinformował o testowych wdrożeniu DNSSEC na swoich serwerach. Usługa ma być dostępna domyślnie włączona dla wszystkich klientów pod koniec roku. Równocześnie jednak tylko jedna piąta z amerykańskich rządowych serwerów włączyło DNS pomimo terminu wyznaczonego na 31 grudnia ubiegłego roku. Z trzynastu światowych serwerów głównych DNSSEC mają włączone tylko dwa (TheRegister). Z kolei inny duży operator OpenDNS, zniecierpliwiony przekombinowaną technologią DNSSEC, uruchomił własne rozwiązanie pod nazwą DNSCurve. System jest o wiele prostszy i oparty o kryptografię krzywych eliptycznych (draft-dempsky-dnscurve). Że nowość? No cóż, przecież NSEC3 wcale nie jest wiele dojrzalszy. Warto też przeczytać, co o DNSSEC pisał Andrzej Bartosiewicz z NASK w 2009 roku i co pisał miesiąc temu. |
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2010 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|