[styczeń]
luty
marzec
kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień Ostatnie 20 wpisów...
|
Trochę sieciowej futurystyki
Wpis z dnia: 2010-01-05, z godziny: 13:35
Networld postanowił zabawić się w proroka i opublikował prognozy do 2020 roku (i w wersji "dla opornych").
Trudno się nie zgodzić z prognozami w rodzaju "Internetu będzie używać więcej ludzi", a pozostałe są na tyle precyzyjne że prawdopodobnie chybione. W gruncie rzeczy jedyne zagrożenie, którego należy się obawiać to próby komisyjno-dekretowego przeprojektowania Internetu od zera i oddania go pod kontrolę jakiegoś globalnego KRRiT. Kolejne pole do popisu dla prognostyków to strzelające wykładniczo do góry wykresy np. ilości danych w sieci. Aż się prosi o jakąś zgrabną teorię katastroficzną w stylu maltuzjańskim. W świecie Internetu tę rolę spełnia obecnie w pewnym stopniu katastroficzna teoria wyczerpywania się adresów IPv4 lobbowana głównie przez tych, którzy sprzedają urządzenia IPv6. Jak pokazują historyczne przykłady Paula Ehrlicha czy Klubu Rzymskiego takie teorie dobrze się sprzedają. By nieco się uspokoić warto zapoznać się z koncepcją ultimate resource Juliana Simona. Zwłaszcza, ze to właśnie ten ostatni wygrał słynny zakład z Ehrlichem a nie odwrotnie... Z punktu widzenia bezpieczeństwa sieci moje osobiste prognozy do 2020 roku mogą niektórych ucieszyć, a niektórych zmartwić. Czego możemy oczekiwać w ciągu najbliższych 10 lat? 1) Formalizacja i standardyzacja w branży informatycznej. Informatyka musi ewoluować w stronę innych dziedzin inżynierskich jeśli chce dostarczać określone gwarancje jakościowe czy wydajnościowe i działać w sposób przewidywalny. Konsekwencje negatywne to wzrost kosztów produkcji oprogamowania oraz zapewne jakieś odgórnie sankcjonowane uprawnienia a być może korporacje zawodowe. Tak więc co sprytniejsi już teraz powinni ustawiać się na takich pozycjach, by za 10 lat regulować a nie być regulowanym :) 2) Częściowa segmentacja Internetu. To co już obecnie jest realizowane przez NAT i firewalle w nieodległej przyszłości stanie się standardem, zwłaszcza po upowszechnieniu IPv6. Coraz więcej sieci będzie ograniczać obszary Internetu, z którymi chcą w ogóle rozmawiać. To co dziś robimy przy pomocy czarnych list być może ewoluuje w ogóle w stronę komunikacji wyłącznie z sieciami o potwierdzonej "dobrej" reputacji (whitelisting). 3) Postępy w zakresie zaufania i uwierzytelnienia. Z jednej strony będziemy mieć do czynienia z kolejnymi chybionymi odgórnymi inicjatywami tworzenia uniwersalnych i przerośniętych architektur uwierzytelnienia, które będą przestarzałe zanim wejdą do użytku (patrz 10 lat podpisu kwalifikowanego). Z drugiej strony parę problemów nadal pozostaje od lat nierozwiązanych - na przykład spam czy phishing. Z trzeciej strony wpływ działań państwowych (legislacja) jest dość ograniczony, a największe realne ograniczenie ilości spamu udaje się osiągnąć za pomocą stosunkowo niewielkich działań samych operatorów. Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ten wpis nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
|
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2012 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|