30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4
styczeń [luty] marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec sierpień
wrzesień październik
listopad grudzień
Zgroza reklamy behawioralnej
Wpis z dnia: 2011-12-21, z godziny: 10:40
Jak donosi Panoptykon, Grupa robocza art. 29 wydała negatywną opinię nt. Kodeksu Dobrych Praktyk w zakresie Internetowej Reklamy Behawioralnej. Operatorzy stron i sklepów internetowych zaproponowali łatwe wyłączanie reklam behawioralnych - grupa robocza mówi "nie". Każdy na każdej stronie ma explicite wyrazić zgodę lub jej brak.

Tymczasem ja, jakbym się nie starał to zupełnie nie potrafię wykrzesać w sobie przerażenia reklamą behawioralną. Kompletnie nie przeszkadza mi, że ktoś Przetwarza Moje Dane o tym jakie strony odwiedziłem czy jakie książki lubię. Widziałem za to jak wygląda implementacja nowej dyrektywy w UK, a konkretnie "implementacja wzorcowa" na stronie ichniego ICO i uważam to za arcydzieło przeciwskutecznej regulacji (o czym pisałem w maju b.r..

Dyskusja jest trudna bo toczy się na gruncie filozoficznym i właściwie nie wiadomo komu o co w niej chodzi. Kiedy w latach 90-tych powstawała uodo to dokładnie wiedziałem na czym polega problem i czemu ma służyć ustawa. Byłem całym sobą "za". Dzisiaj kompletnie nie wiem - dyskusja o odo i ochronie prywatności zdryfowała w stronę sofistyki i tworzenia nowych bytów prawnych na podstawie istniejących bytów prawnych, a nie poprawnie zdefiniowanych problemów społecznych.

Jeśli chodzi o filozofię to pozwolę sobie przypomnieć hasło information wants to be free, które stało u podstaw XX-wiecznej rewolucji informatycznej. Zawdzięczamy mu wolne oprogramowanie, full disclosure, whistleblowing oraz rosnącą transparentność działań korporacji i administracji publicznej. Iluzje co do nierozpowszechniania czy wycofywania raz opublikowanych informacji o nas mają takie same szanse jak dawno miniony opór i oburzenie producentów oprogramowania na ujawnianie dziur w ich produktach w latach 90-tych.

W komentarzu na temat Facebooka ktoś spytał mnie czy nie przeszkadzałoby mi, gdyby dane mojej karty kredytowej wylądowały w Iranie czy w Rosji. Powtórzę to co tam odpisałem:

Po pierwsze, z mojego punktu widzenia nie ma żadnej różnicy czy podaję dane karty podmiotowi w Europie czy w USA czy w Rosji. Są to dane karty do płatności internetowych, zasilanej przed konkretną transakcją. Po drugie, to czy mam ochotę przekazać te dane do Iranu czy Rosji to moja decyzja a nie urzędnika, obarczonego starannie konserwowanymi fobiami i mającego pojęcie o działaniu sieci na poziomie książek z lat 80-tych.

Nie mam tutaj na myśli naszego GIODO, który jest jednym z niewielu urzędników, którzy otwarcie podejmują dyskusję na forum publicznym i robią to bez użycia zwrotów takich jak "niniejszym" oraz "należy zauważyć iż". Fobia "ktoś przetwarza moje dane!" przyszła do nas z Europy.

Tymczasem niecierpliwie czekam na faktycznie wdrożenie nowych regulacji w całej Europie. Być może 500 mln Europejczyków widząc na każdej europejskiej stronie banner "na podstawie dyrektywy Komisji Europejskiej musisz teraz kliknąć tak lub nie" dostrzeże w końcu, że pomysły urzędników KE mają bezpośredni wpływ na ich życie.

P.S. strona Panoptykonu oczywiście też Zbiera Dane Statystyczne za pomocą darmowego odpowiednika Google Analytics, a strona Komisji Europejskiej przechowuje w cookies informacje o wypełnionych ankietach :)
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
bNeBgDutfICTpvIP: 142.22.16.5211-01-2012, 12:41
Action reqiures knowledge, and now I can act!

RfGUmTyOrIP: 109.230.216.6025-12-2011, 14:15
You have more useful info than the Brtiish had colonies pre-WWII.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 2      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2012 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88